
Dwóch aktorów – życie i śmierć, dobro i zło – posługuje się nieskończoną różnorodnością form, by kreować grę w teatrze umysłu. Wykorzystując wszechświat jako scenę, tworzą na przemian komedię i tragedię.
Choćby jakiś kraj był wysoko rozwinięty pod względem kulturowym i ekonomicznym, to jeśli nie ma w nim człowieka Drogi*, będzie on pozbawiony esencji. Ale jeśli kraj jest biedny, lecz żyje w nim człowiek Drogi, to jest on bogaty.
Tłum. z jęz. ang: Leszek Wojas

*Człowiek Drogi (kor. toin, chiń. dàorén, jap. dōnin) – „osoba oddana praktyce religijnej” lub „osoba duchowna”. Termin dàorén – choć wywodzi się z tradycji taoizmu i konfucjanizmu – we wschodnioazjatyckich tekstach buddyjskich rzadko odnosi się do „taoisty”; najczęściej oznacza „wyznawcę buddyzmu” lub ogólnie „osobę praktykującą”, niezależnie od wyznania. Termin ten jest używany przez różne grupy religijne i świeckie w Chinach na określenie każdego, kto osiągnął wysoki poziom na ścieżce kultywacji i treningu bądź szczególną umiejętność lub wiedzę.
W kontekście praktyki czan mistrz Huangbo stwierdził:
Osoba Drogi to ta, która nie ma nic więcej do zrobienia [wu-shih], która nie ma w ogóle umysłu ani doktryny do głoszenia. Nie mając nic do zrobienia, taka osoba żyje swobodnie.