
Pieśń o marnowaniu czasu
Mówienie o Drodze jest łatwe, lecz praktykowanie jej trudne.
Jeśli nie pozbędziesz się rozpraszających myśli, będzie to równe bezczynności.
Gdy kurz światowych spraw często zajmuje cię i przeszkadza,
To siedzenie głęboko w górach będzie daremne.
Zostanie mnichem jest łatwe, ale przestrzeganie wskazań trudne.
Bez obecności wiary i ślubowań bycie mnichem to strata czasu.
Nieprzestrzeganie czystych wskazań wiąże się z utratą siły.
Choćbyś nawet ogolił swą głowę, nic to nie da.
Praktykowanie jest łatwe, ale znalezienie mistrza trudne.
Jeśli nie spotkasz dobrych nauk, twoja praktyka będzie bezowocna*.
Udawanie bystrego to zbyteczny wysiłek.
Podobnie jest z praktykowaniem i ćwiczeniem na oślep.
Łatwo ulec zanieczyszczeniom świata, lecz trudno się ich pozbyć.
Bez odrzucenia światowego kurzu twe działania pójdą na marne.
Emocjonalne lgnięcie do zjawisk to daremna utrata sił,
Podobnie jak nieosiągnięcie owocu Drogi.
Łatwo jest słuchać nauk, ale trudno traktować je poważnie.
Znieważanie mistrza także nie ma sensu.
Wywyższanie się nad innych i przechwalanie to próżny wysiłek,
Podobnie jak obnoszenie się z wielką mądrością.
Nauka Drogi jest łatwa, ale urzeczywistnienie jej trudne.
Bez odpowiedniej pracy nie osiągniesz żadnych wyników.
Wiara bez praktyki nie prowadzi do niczego.
Pusta gadanina również jest bez sensu.
Przebywanie na odosobnieniu jest łatwe, lecz utrzymanie go trudne.
Gdy nie praktykujesz z przekonaniem, siedzisz na próżno.
Gdy ciało jest na odosobnieniu, ale umysł na zewnątrz,
Nawet tysiąc lat bez wychodzenia będzie na nic.
Recytowanie imienia Buddy jest łatwe, ale wiara w umysł trudna.
Jeśli słowa i myśli są niespójne, jest to bezużyteczne.
Śpiewanie imienia Amitabhy z rozproszonym umysłem będzie daremne,
Nawet jeśli gardło zachrypnie ci od krzyku.
Kłanianie się przed Buddą jest łatwe, lecz okazywanie szacunku trudne.
Gdy nie masz szczerych intencji, działasz na próżno.
Poruszanie ciała w powietrzu wyczerpuje jedynie siły.
Nawet jeśli rozbijesz pokłonami czaszkę, na nic się to nie zda.
Recytowanie sutr jest łatwe, ale zrozumienie trudne.
Czytanie bez zrozumienia jest bezużyteczne.
Rozumienie nauk bez polegania na nich nie ma znaczenia,
Nawet gdybyś recytował dziesięć tysięcy zwojów sutr dziennie.
Tłum. z jęz. chiń.: Ewa Skrzek

* „Jeśli nie spotkasz dobrych nauk, twoja praktyka będzie bezowocna”
Słowa te oznaczają, że podstawowym warunkiem praktyki buddyjskiej jest zrozumienie nauk. Mogą być one przekazywane i objaśniane przez wykwalifikowanego mistrza lub samodzielnie studiowane przez ucznia poprzez lekturę i rozważanie tekstów Dharmy.
Sam Hanshan Deqing, żyjąc w czasach głębokiej degeneracji systemu monastycznego, gdy potwierdzenie oświecenia bywało nawet przedmiotem handlu, doceniał mądrość uzyskiwaną bez bezpośredniego przewodnictwa (wushizhi). Zdecydował się szukać wskazówek i potwierdzeń w sutrach oraz komentarzach do nich mistrza Chengguana, żyjącego sześć wieków wcześniej (więcej na ten temat w tekście o dwóch Hanshanach).
W ostatecznym rozrachunku należy pamiętać, że warunkiem odnalezienia „dobrych nauk” jest mądrość samego ucznia. To ona pozwala rozpoznać właściwego przewodnika – niezależnie od tego, czy spotykamy go osobiście, czy czerpiemy z nauk utrwalonych w pismach.